Dziwna lekcja biologii
Szkolne lekcje biologii kojarzyły mi się zawsze z tym, że uczy się na nich czegoś o budowie człowieka, zwierząt, roślin i tego typu rzeczy. Jednak nasza nauczycielka od biologii potrafi naprawdę człowieka zaskoczyć. Tematem wczorajszej lekcji z tego przedmiotu było usuwanie owłosienia. Pani zaczęła wymieniać różne metody i sposoby na wykonywanie tego typu zabiegów. Ogólnie lekcja była skierowana głównie do dziewczyn, jednak nie obyło się bez krótkiego omówienia sposobów golenia dla panów. Naprawdę ciekawą rzeczą było to, że mimo trochę dziwnego tematu, skierowanego bardziej do przedstawicielek płci pięknej, nie było wcale na tych zajęciach nudno. Nasza pani ma w takim razie chyba dar przekazywania wiedzy. Bo naprawdę sztuką jest zaciekawić sposobami na usuwanie owłosienia, młodych, dorastających, rozwydrzonych chłopaków. Fajnie by było, żeby inni nauczyciele też mieli taki umiejętności. Zapewne wtedy, lekcje języka polskiego, historii czy matematyki wyglądałyby zupełnie inaczej niż obecnie. Możliwe nawet, że w takim przypadku ogólnie poprawiłyby się wyniki w nauce. Bo jak się człowieka odpowiednio zmotywuje, to jest zdolny zrobić naprawdę wiele.